- co chcesz dziś robić?
- nie wiem.
- Znów cię pobili?
- uhm. oberwałem w styczeń.
Te noce są nieznośne gdy wyjeżdzasz.Ja wiem.
Ciągle pada.
Paryż zapadł na smutek a ja wraz z nim.
Będe ocierała ci się o nogi jak chcesz. Tylko wróć szybciej.
staję się gołębiem gotowym do lotu
stopami wzburzając kałuże
tylko chaotycznymi dłońmi odnajduje ściany pokoju
i wiem że czekanie jest gorsze od miłośći
którą niewolniczo cię kocham
a oni się usmiechają
na
zimno i
biało
może to od początku było za dużo?
ulice pełne lustrzanch szyb
kamienice uginające się od fali kroków?
może od tego samotnego wyczekiwania
zostaną mi odmrożenia?
- nie wiem.
- Znów cię pobili?
- uhm. oberwałem w styczeń.
Te noce są nieznośne gdy wyjeżdzasz.Ja wiem.
Ciągle pada.
Paryż zapadł na smutek a ja wraz z nim.
Będe ocierała ci się o nogi jak chcesz. Tylko wróć szybciej.
staję się gołębiem gotowym do lotu
stopami wzburzając kałuże
tylko chaotycznymi dłońmi odnajduje ściany pokoju
i wiem że czekanie jest gorsze od miłośći
którą niewolniczo cię kocham
a oni się usmiechają
na
zimno i
biało
może to od początku było za dużo?
ulice pełne lustrzanch szyb
kamienice uginające się od fali kroków?
może od tego samotnego wyczekiwania
zostaną mi odmrożenia?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz