czwartek, 15 września 2011

Marznę Bez Ciebie




- co chcesz dziś robić?
- nie wiem.
- Znów cię pobili?
- uhm. oberwałem w styczeń.

Te noce są nieznośne gdy wyjeżdzasz.Ja wiem.
Ciągle pada.
Paryż zapadł na smutek a ja wraz z nim.

Będe ocierała ci się o nogi jak chcesz. Tylko wróć szybciej.

staję się gołębiem gotowym do lotu
stopami wzburzając kałuże

tylko chaotycznymi dłońmi odnajduje ściany pokoju
i wiem że czekanie jest gorsze od miłośći
którą niewolniczo cię kocham

a oni się usmiechają
na
zimno i
biało

może to od początku było za dużo?
ulice pełne lustrzanch szyb
kamienice uginające się od fali kroków?

może od tego samotnego wyczekiwania
zostaną mi odmrożenia?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz